czwartek, 17 października 2013

Rozdział 5

-Hallo jest tam kto - nie znajomy zbliżał sie do nas. I co teraz ? Mamy siedzieć za tym krzakiem czy może uciekać ? Co jeśli ten mężczyzna zadzwoni po policje ? Same złe myśli przechodziły mi po głowie. A ten koleś był coraz bliżej. Spojrzałam na Liama był nie spokojny tak jak ja, złapał mnie za rękę i szepnął do ucha
-Kola biegnij ile sił w nogach - po wypowiedzeniu tych słów uśmiechnął sie do mnie i pociągnął mnie za sobą. O nie nie !! Nie znajomy nas zobaczył i ruszył biegem w naszą stronę. Dobrze że szybko biegniemy albo po prostu ten męzczyzna był 'spasiony'. Krzyczał coś do nas ale nic nie słyszałam bo śmiałam sie z Liamem w niebo głosy. Oddalaliśmy sie od grubaska.Już zwolniliśmy ale śmialiśy sie dalej. To co było przed chwilą było no takie inne ja nigdy nie zrobiłam takiego czegoś. Zazwyczaj jestem spokojna ale to co dzisiaj przeżyłam z moim Liamem było nie do opisania . Szczerze spodobało mi się i nie żałowałam tego ani trochę.
-Liam? - spytałam dalej chichocząc 
-Kornelia ?- odpowiedział pytaniem 
- To było bardzo zabawne dalej nie moge uwieżyć w to co sie stało
-Przestań to tylko ucieczka przed ochroniarzem nic specjalnego - odpowiedział chłopak tak jakby to było normalne, może dla niego tak ale dla mnie nie
-Nic specjalnego ?
- No tak właśnie myślę , Kola spokojnie ten mężczyzna nas nigdy nie znajdzie spokojnie- Liam objął mnie ramieniem i przytulił. Może miał racje ?
- A jeśli znajdzie i zawiadomi policję albo ...- nie dokończyłam bo Brytyjczyk się zatrzymał łapiąc mnie za ramiona i przyciągając do siebie momentalnie. Wpatrywał sie w moje oczy tak ja w jego. Miał przepiękny odcień brązu taki czekoladowy a może miodowy ? Sama nie wiem  ale mogłabym wpatrywać sie bez końca. Nawet nie zwróciłam uwagi jak powoli nasze twarze były coraz bliżej. Po chwili Liam delikatnie musnął moje usta.Uśmiechnęłam sie lekko i oddałam pocałunek. Nasze usta pracowały ciągle współgrając ze sobą.Nasze języki tańczyły ze sobą ale także walczyły o dominację. Ten pocałunek był pełen miłości ,czułości ale i także namiętności . Awwww pierwszy raz zostałam pocałowana w taki sposób przy innych chłopakach było może namiętnie ale ten z Liamem był nie do opisania.Z trudnością łapaliśmy oddechy między pocałunkami i to naprawdę mi się podobało. Liam złapał mnie za pośladki i podniósł mnie nie przestawając mnie całować. Zaraz po tym oplotłam jego tułów nogami i zostałam przygwożdzona no ściany. Jękłam cicho a chłopak uśmiechnął sie i bardziej pogłebił pocałunek lecz po chwili przestał co mnie bardzo zszokowało.
-Kornelia  w sposób jaki się śmiejesz uśmiechasz złościsz albo rumienisz jest bardzo piękny tak samo jak ty . Gdy płaczesz mam ochotę płakać z tobą i cie pocieszać gdy się śmiejesz mam ochote śmiać sie z tobą. Jesteś dla mnie bardzo ważna i nie pozwolę cie nikomu skrzywdzić. Gdy cie pierwszy raz zobaczyłem to zakohałem sie w tobie po uszy. Kornelia czy ty chcesz zostać moją dziewczyną?-  O jezu czy ja dobrze słyszę ? Czy to  sen ? Ja piernicze Liam wyznał mi miłość. Chyba zaraz zemdleje nie nie mogę. Boże to co przed chwilą powiedział wzruszyło mnie totalnie.
-Liam ja..- nie zdążyłam powiedzieć po chłopak mi przerwał
- Wiedziałem  że do mnie nic nie czujesz WOEDZIAŁEM- prawie wrzasnął
-Liam nie, źle zrozumiałeś- popatrzył sie na z nutką nadzieji - bardzo mi sie podoba  jak mnie spostrzegasz i naprawdę wzruszyło mnie to i tak chcem zostać twoją dziewczyną.

Prosze o komy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz