-Hallo jest tam kto - nie znajomy zbliżał sie do nas. I co teraz ? Mamy siedzieć za tym krzakiem czy może uciekać ? Co jeśli ten mężczyzna zadzwoni po policje ? Same złe myśli przechodziły mi po głowie. A ten koleś był coraz bliżej. Spojrzałam na Liama był nie spokojny tak jak ja, złapał mnie za rękę i szepnął do ucha
-Kola biegnij ile sił w nogach - po wypowiedzeniu tych słów uśmiechnął sie do mnie i pociągnął mnie za sobą. O nie nie !! Nie znajomy nas zobaczył i ruszył biegem w naszą stronę. Dobrze że szybko biegniemy albo po prostu ten męzczyzna był 'spasiony'. Krzyczał coś do nas ale nic nie słyszałam bo śmiałam sie z Liamem w niebo głosy. Oddalaliśmy sie od grubaska.Już zwolniliśmy ale śmialiśy sie dalej. To co było przed chwilą było no takie inne ja nigdy nie zrobiłam takiego czegoś. Zazwyczaj jestem spokojna ale to co dzisiaj przeżyłam z moim Liamem było nie do opisania . Szczerze spodobało mi się i nie żałowałam tego ani trochę.
-Liam? - spytałam dalej chichocząc
-Kornelia ?- odpowiedział pytaniem
- To było bardzo zabawne dalej nie moge uwieżyć w to co sie stało
-Przestań to tylko ucieczka przed ochroniarzem nic specjalnego - odpowiedział chłopak tak jakby to było normalne, może dla niego tak ale dla mnie nie
-Nic specjalnego ?
- No tak właśnie myślę , Kola spokojnie ten mężczyzna nas nigdy nie znajdzie spokojnie- Liam objął mnie ramieniem i przytulił. Może miał racje ?
- A jeśli znajdzie i zawiadomi policję albo ...- nie dokończyłam bo Brytyjczyk się zatrzymał łapiąc mnie za ramiona i przyciągając do siebie momentalnie. Wpatrywał sie w moje oczy tak ja w jego. Miał przepiękny odcień brązu taki czekoladowy a może miodowy ? Sama nie wiem ale mogłabym wpatrywać sie bez końca. Nawet nie zwróciłam uwagi jak powoli nasze twarze były coraz bliżej. Po chwili Liam delikatnie musnął moje usta.Uśmiechnęłam sie lekko i oddałam pocałunek. Nasze usta pracowały ciągle współgrając ze sobą.Nasze języki tańczyły ze sobą ale także walczyły o dominację. Ten pocałunek był pełen miłości ,czułości ale i także namiętności . Awwww pierwszy raz zostałam pocałowana w taki sposób przy innych chłopakach było może namiętnie ale ten z Liamem był nie do opisania.Z trudnością łapaliśmy oddechy między pocałunkami i to naprawdę mi się podobało. Liam złapał mnie za pośladki i podniósł mnie nie przestawając mnie całować. Zaraz po tym oplotłam jego tułów nogami i zostałam przygwożdzona no ściany. Jękłam cicho a chłopak uśmiechnął sie i bardziej pogłebił pocałunek lecz po chwili przestał co mnie bardzo zszokowało.
-Kornelia w sposób jaki się śmiejesz uśmiechasz złościsz albo rumienisz jest bardzo piękny tak samo jak ty . Gdy płaczesz mam ochotę płakać z tobą i cie pocieszać gdy się śmiejesz mam ochote śmiać sie z tobą. Jesteś dla mnie bardzo ważna i nie pozwolę cie nikomu skrzywdzić. Gdy cie pierwszy raz zobaczyłem to zakohałem sie w tobie po uszy. Kornelia czy ty chcesz zostać moją dziewczyną?- O jezu czy ja dobrze słyszę ? Czy to sen ? Ja piernicze Liam wyznał mi miłość. Chyba zaraz zemdleje nie nie mogę. Boże to co przed chwilą powiedział wzruszyło mnie totalnie.
-Liam ja..- nie zdążyłam powiedzieć po chłopak mi przerwał
- Wiedziałem że do mnie nic nie czujesz WOEDZIAŁEM- prawie wrzasnął
-Liam nie, źle zrozumiałeś- popatrzył sie na z nutką nadzieji - bardzo mi sie podoba jak mnie spostrzegasz i naprawdę wzruszyło mnie to i tak chcem zostać twoją dziewczyną.
Prosze o komy
My_dreams
czwartek, 17 października 2013
niedziela, 22 września 2013
Rozdział 4
Oczami Kornelii
Kurdę ale te jedzenie jest wyśmienite. Świeże zemniaki i mięso a o sałatce nawet nie wspomnę. Niebo w gębię. Z moich rozmyśleń przerwał Niall.
- Jezu ale sie nażarłem, teraz chodźmy spać - wszyscy wybuchnęli śmiechem. Wera aż wypluła picie z ust które ochlapało Malika. Zayn ze skrzywioną miną zrobił jej na złość i wypluł napój na twarz mojej przyjaciółki .I tak włśnie rozpętała się walka na jedzenie . Dostałam makaronem i ciastem prosto w twarz. Wydawało mi się że wszyscy goście przebywający w tej stołówce patrzą sie na nas . Napewno głupio to wyglądało. Naszą świetną zabawe przerwał loczek.
- HALO!! ludzie sie na nas patrzą i zaraz wyrzucą nas ztąd , posprzątajmy trochę - wszyscy skinęli głowami i zabraliśmy sie do roboty. Jkieś 10 mi. później wyszliśmy i kierowaliśmy się w stronę pokoju. Ciekawe gdzie chłopaki mają swój apartament?
GODZ. 21.00 wieczór
- A tak wogle gdzie macie swój pokój- zapytałA sie wera siadając na łóżku obok Zayna i mnie.
- Yyyyy no wiecie jeszcze nie wynajeliśmy żadnego apartamentu - odpowiedział Zayn wpatrując się w moją przyjaciółką.
- Tą noc zamierzamy spędzić z wami jeśli to nie żaden problem -Harry zrobił słodką minkę kotka.
- Nie coś ty bardzo się ciesze , jesteście wspaniali- odparłam
- Ja też jestem za - oznajmiła Wera
- No to super to może zobaczymy jakiś film ?-spytał Liam śmiesznie unosząc brwi
- Tak Tak ja chce horror-wyrwał Niall
- Ok to może ...hmm.... ooo wiem Obecność- spytał Lou
- O taak włanczaj - krzyknął Niall. Louis wstał podszedł to DVD i włończył film. Mieliśmy problem bo było jedno łóżko a nas siedmioro. Postanowiliśmy że glebniemy się na drewnianą podłogę. Tak też zrobiliśmy. Film sie zaczął. Chwyciłam pilot i zrobiłam STOP. Każdy patrzył na mnie a na ich twarzach mogłam dostrzeć podobną mimikę do "wtf"
- Ej co ty robisz włańczaj -powiedziała Wera
- Najpierw każdy z was pójdzie się umyć i chce widzieć każdego w piżamie - powiedziałam dumnie
- Jaja sobie robisz mamy po 20 lat - zaprotestował Harry a ja go spiorunowałam wzrokiem jak tez każdego z osobna.
-Ok ok już idziemy - odpowiedział Zayn
- No i o to mi chodziło , to kto pierwszy ?
- Ja chce mogę mamusiu?- Harry spytał i klęknął na kolana udając że jest wzrostu chłopczyka. Rozbawił mnie i zaczęłam sie śmiać po chwili dołączyli wszyscy śmiejąc się z głupot loczka
- Oczywiście Harry a masz ciepłą piżamkę? - spytałam a zielonooki podszedł dalej będąc na kolanach do swojej torby. Zauważyłam jak Zayn oczarowuję Werę a ta nie może oderwać od niego wzroku. Małe gołąbeczki pomyślałam i odwróciłam sie w stronę Hazzy, trzymał jakiś materiał w dłoni i właśnie zniknął za drzwiami łazienki.Moją uwagę przykuł Liam siedział na kanapie i przyglądał się mi i po chwili uwodzicielsko sie uśmiechnął. Spuściłam głowę czerwieniąc sie. Już po chwili poczułam czyjąś obecność przy mnie. To na pewno nie Wera, Niall, Zayn ani Lou. Tak jak przepuszczałam to był Liam, złapał mój podbródek i podniósł go a moim oczom ukazała sie cudowny chłopak. Uśmiechnęłam się a chłopak pocałował mnie lekko w usta. W moim brzuchu panowało jakieś tornado.Poczułam sie tak świetnie. Jego dotyk działał na mnie bardzo kusząco aż nogi mi się uginały.Liam przytulił się i szepnął do mojego ucha
- Słodko sie czerwienisz kochanie idę sie odświerzyć- zaraz zaraz czy on nazwał mnie "kochanie". O japierdzile nigdy sie tak nie czułam awwww. Nie zorientowałam sie nawet kiedy Liam sie oddalił. Przeskanowałąm pomieszczenie wszyscy się świetnie bawili a najprawdopodobniej Laim jest pod prysznicem tak jak mi powiedział . Z moich rozmyśleń przerwał mi Louis.
- Halo ZIEMIA DO KOLI choć tu do nas - Lou zawołał mnie machając do mnie rękoma . Od razu podeszłam do moich nowych przyjaciół. Nasz temat zszedł na tatuaże. Chłopaki pokazali nam wszystkie ich tatuaże bardzo mi sie spodobały. Harry siedział w samych dresach i od razu rzucały sie jego tatuaże a jego tors był tak świetnie umięsiony i opalony. Nagle z łazienki wyszedł Liam także był bez koszulki BOŻE nie mogłam oderwać od niego wzroku Awwww .
20 minut później
Wszyscy umyci siedliśmy na podłodzę. Mogłam powiedzieć że byłam bardzo rozkojarzona bo to raczej nie normalne że pięciu mężczyzn siedzi zupełnie w dresach bez koszulek ukazując swoje torsy. Ja z Weroniką mogłyśmy przyznać że to coś nowego bo my takie drobne w krótkich szortach i za wielkich bluzkach przebywamy czas ze starszymi umięśnionymi mężczyznami. Dobra lepiej jak już włonczę ten film.Usiadłam przy Liamie i Niallu , a Harry rozszerzył moje nogi i położył sie między nimi.
- Co ty robisz?- spytałam zszokowana
- No jak nie widzisz chcem się położyć nie mogę ?
- No możesz kłać sie i nie przeszkadzaj- Zayn to wykorzystał i tak samo położył się na Werce, która siedziała obok Horana i Tomilsona. Oparłam głowe o Liama , ten się uśmiechnął i złapał mnie za ręke. Po chwili Nialler oparł sie o mnie. Czułam sie doskonale przy chłopakach. Film był naprawdę straszny cały czas się bałam.
- Kola weź się tak ie trzęś- prychnął Harry
-Sorry boję się- oznajmiłam
-Przecież wogle to nie jest straszne - powiedział Niall ściskając mnie za ręke
-Nic nie poradzę- prychnęłam
-Możecie być cicho- krzyknął Lou
- Już ok ?-powiedział Liam patrząc na mnie
- Tak już ok- uśmiechnęłam sie powracając do oglądania. Przez cały czas się wzdrygałam dlamnie każdy horror jest straszny.Harry śmiał sie ze mnie jak i reszta ale Liam mnie pocałowałw czoło i mocno przytulił. Po zakończeniu filmu poszliśmy spać. Na łóżku leżałam z Weroniką a chłopaki spali na ziemi. Około północy wszyscy już zasnęli no oprócz mnie. Jakoś nie mogłam zasnąćpo strasznym filmie. Wstałam z łóżka i podeszłąm na palcach do stolika gdzie leżał mój telefon. Odblokowałąm go a po całym pomieszczeniu zrobiło sie dosyć jasno. Zaczęłam przyglądać się chłopakom jak uroczo śpią. Właśnie teraz miałam spojrzeć na Liama, ale go nie było. Serce waliło mi jak oszalałe bo usłyszałam ciche oddechy za moimi plecami i poczułam duże ręce łapiące mnie za talię odwracając mnie. Spojrzałam w górę a moim oczom ukazał sie brunet o czekoladowych oczach.
- Dlaczego nie śpisz- spytał sie a w jego głosie można było usłyszeć troskę którą mnie obdarowywał
- A ty?
- Ja zadałem pytanie pierwszy teraz mi odpowiedz
- No wież- nie wiem dlaczego ale głupio mi było się przyznać. Liam patrzył na mnie czekając aż coś z siebie wyduszę, zaczęłam kontynuować- wystraszyłam sie i nie moge zasnąć
- Nie mogłaś tak od razu no chodź do mnie- chłopak przyciągnął mnie do siebie i przytulił- Już dobrze przymnie jesteś bezpieczna- na te słowa bardziej wtuliłam sie w Liama a on pocałował mnie w czubek głowy.
- To teraz mi odpowiedz dlazego nie śpisz ?- zapytałam dalej wtulona w jego gorący tors.
- Nie mogłem spać a jak ty włończyłaś telefon to mie oślepiłaś
- Naprawdę?? Przepraszam
-Nic sie nie stało- Liam oddalił nas i popatrzył sie w moje oczy. Nie mogłam oderwać wzroku od jego oczu . Był cudowny i właśnie sie chyba zakochałam. - Może gdzieś pójdziemy?
-Co przecież jesteśmy w piżamach i jest już na pewno po północy- zaprotestowałam
- To co z tego no dawaj
- No ok do czego ty mie zmuszasz
- No na spacerek- Liam zaśmiał się . Wzieliśmy bluzy i kluczyki. Zamknęliśmy śpiochów i wyszliśmy. Na korytarzu było nawet ciemno. Chłopak złapał mnie za rękę oplatając nasze palce i zaczęliśmy iść przed siebie. Włończyłam latarkę w telefonie żeby coś widzieć. Nagle Liam mnie pociągnął i wyłończył latarkę.
- ej co jest ?- spytałam ździwiona
-ciii słyszysz ktoś tam jest
- o boże może to strażnik?
- może dobra idzie bądź cicho- skinęłam głową i siedzieliśmy po cichu za ozdobnym krzaczkiem. Zacisnełam mocniej jedo dłonie gdy nie znajomy przechodził obok nas. Już miał skręcać za rogiem ale mój telefon wypadł mi z kieszeni . Mężczyzna momentalnie się odwrócił . O kurwa.
HEJ HEJ MYŚLĘ ŻE SIE SPODOBAŁ JEŚLI TAK TO KOMENTUJCIE ;)
Kurdę ale te jedzenie jest wyśmienite. Świeże zemniaki i mięso a o sałatce nawet nie wspomnę. Niebo w gębię. Z moich rozmyśleń przerwał Niall.
- Jezu ale sie nażarłem, teraz chodźmy spać - wszyscy wybuchnęli śmiechem. Wera aż wypluła picie z ust które ochlapało Malika. Zayn ze skrzywioną miną zrobił jej na złość i wypluł napój na twarz mojej przyjaciółki .I tak włśnie rozpętała się walka na jedzenie . Dostałam makaronem i ciastem prosto w twarz. Wydawało mi się że wszyscy goście przebywający w tej stołówce patrzą sie na nas . Napewno głupio to wyglądało. Naszą świetną zabawe przerwał loczek.
- HALO!! ludzie sie na nas patrzą i zaraz wyrzucą nas ztąd , posprzątajmy trochę - wszyscy skinęli głowami i zabraliśmy sie do roboty. Jkieś 10 mi. później wyszliśmy i kierowaliśmy się w stronę pokoju. Ciekawe gdzie chłopaki mają swój apartament?
GODZ. 21.00 wieczór
- A tak wogle gdzie macie swój pokój- zapytałA sie wera siadając na łóżku obok Zayna i mnie.
- Yyyyy no wiecie jeszcze nie wynajeliśmy żadnego apartamentu - odpowiedział Zayn wpatrując się w moją przyjaciółką.
- Tą noc zamierzamy spędzić z wami jeśli to nie żaden problem -Harry zrobił słodką minkę kotka.
- Nie coś ty bardzo się ciesze , jesteście wspaniali- odparłam
- Ja też jestem za - oznajmiła Wera
- No to super to może zobaczymy jakiś film ?-spytał Liam śmiesznie unosząc brwi
- Tak Tak ja chce horror-wyrwał Niall
- Ok to może ...hmm.... ooo wiem Obecność- spytał Lou
- O taak włanczaj - krzyknął Niall. Louis wstał podszedł to DVD i włończył film. Mieliśmy problem bo było jedno łóżko a nas siedmioro. Postanowiliśmy że glebniemy się na drewnianą podłogę. Tak też zrobiliśmy. Film sie zaczął. Chwyciłam pilot i zrobiłam STOP. Każdy patrzył na mnie a na ich twarzach mogłam dostrzeć podobną mimikę do "wtf"
- Ej co ty robisz włańczaj -powiedziała Wera
- Najpierw każdy z was pójdzie się umyć i chce widzieć każdego w piżamie - powiedziałam dumnie
- Jaja sobie robisz mamy po 20 lat - zaprotestował Harry a ja go spiorunowałam wzrokiem jak tez każdego z osobna.
-Ok ok już idziemy - odpowiedział Zayn
- No i o to mi chodziło , to kto pierwszy ?
- Ja chce mogę mamusiu?- Harry spytał i klęknął na kolana udając że jest wzrostu chłopczyka. Rozbawił mnie i zaczęłam sie śmiać po chwili dołączyli wszyscy śmiejąc się z głupot loczka
- Oczywiście Harry a masz ciepłą piżamkę? - spytałam a zielonooki podszedł dalej będąc na kolanach do swojej torby. Zauważyłam jak Zayn oczarowuję Werę a ta nie może oderwać od niego wzroku. Małe gołąbeczki pomyślałam i odwróciłam sie w stronę Hazzy, trzymał jakiś materiał w dłoni i właśnie zniknął za drzwiami łazienki.Moją uwagę przykuł Liam siedział na kanapie i przyglądał się mi i po chwili uwodzicielsko sie uśmiechnął. Spuściłam głowę czerwieniąc sie. Już po chwili poczułam czyjąś obecność przy mnie. To na pewno nie Wera, Niall, Zayn ani Lou. Tak jak przepuszczałam to był Liam, złapał mój podbródek i podniósł go a moim oczom ukazała sie cudowny chłopak. Uśmiechnęłam się a chłopak pocałował mnie lekko w usta. W moim brzuchu panowało jakieś tornado.Poczułam sie tak świetnie. Jego dotyk działał na mnie bardzo kusząco aż nogi mi się uginały.Liam przytulił się i szepnął do mojego ucha
- Słodko sie czerwienisz kochanie idę sie odświerzyć- zaraz zaraz czy on nazwał mnie "kochanie". O japierdzile nigdy sie tak nie czułam awwww. Nie zorientowałam sie nawet kiedy Liam sie oddalił. Przeskanowałąm pomieszczenie wszyscy się świetnie bawili a najprawdopodobniej Laim jest pod prysznicem tak jak mi powiedział . Z moich rozmyśleń przerwał mi Louis.
- Halo ZIEMIA DO KOLI choć tu do nas - Lou zawołał mnie machając do mnie rękoma . Od razu podeszłam do moich nowych przyjaciół. Nasz temat zszedł na tatuaże. Chłopaki pokazali nam wszystkie ich tatuaże bardzo mi sie spodobały. Harry siedział w samych dresach i od razu rzucały sie jego tatuaże a jego tors był tak świetnie umięsiony i opalony. Nagle z łazienki wyszedł Liam także był bez koszulki BOŻE nie mogłam oderwać od niego wzroku Awwww .
20 minut później
Wszyscy umyci siedliśmy na podłodzę. Mogłam powiedzieć że byłam bardzo rozkojarzona bo to raczej nie normalne że pięciu mężczyzn siedzi zupełnie w dresach bez koszulek ukazując swoje torsy. Ja z Weroniką mogłyśmy przyznać że to coś nowego bo my takie drobne w krótkich szortach i za wielkich bluzkach przebywamy czas ze starszymi umięśnionymi mężczyznami. Dobra lepiej jak już włonczę ten film.Usiadłam przy Liamie i Niallu , a Harry rozszerzył moje nogi i położył sie między nimi.
- Co ty robisz?- spytałam zszokowana
- No jak nie widzisz chcem się położyć nie mogę ?
- No możesz kłać sie i nie przeszkadzaj- Zayn to wykorzystał i tak samo położył się na Werce, która siedziała obok Horana i Tomilsona. Oparłam głowe o Liama , ten się uśmiechnął i złapał mnie za ręke. Po chwili Nialler oparł sie o mnie. Czułam sie doskonale przy chłopakach. Film był naprawdę straszny cały czas się bałam.
- Kola weź się tak ie trzęś- prychnął Harry
-Sorry boję się- oznajmiłam
-Przecież wogle to nie jest straszne - powiedział Niall ściskając mnie za ręke
-Nic nie poradzę- prychnęłam
-Możecie być cicho- krzyknął Lou
- Już ok ?-powiedział Liam patrząc na mnie
- Tak już ok- uśmiechnęłam sie powracając do oglądania. Przez cały czas się wzdrygałam dlamnie każdy horror jest straszny.Harry śmiał sie ze mnie jak i reszta ale Liam mnie pocałowałw czoło i mocno przytulił. Po zakończeniu filmu poszliśmy spać. Na łóżku leżałam z Weroniką a chłopaki spali na ziemi. Około północy wszyscy już zasnęli no oprócz mnie. Jakoś nie mogłam zasnąćpo strasznym filmie. Wstałam z łóżka i podeszłąm na palcach do stolika gdzie leżał mój telefon. Odblokowałąm go a po całym pomieszczeniu zrobiło sie dosyć jasno. Zaczęłam przyglądać się chłopakom jak uroczo śpią. Właśnie teraz miałam spojrzeć na Liama, ale go nie było. Serce waliło mi jak oszalałe bo usłyszałam ciche oddechy za moimi plecami i poczułam duże ręce łapiące mnie za talię odwracając mnie. Spojrzałam w górę a moim oczom ukazał sie brunet o czekoladowych oczach.
- Dlaczego nie śpisz- spytał sie a w jego głosie można było usłyszeć troskę którą mnie obdarowywał
- A ty?
- Ja zadałem pytanie pierwszy teraz mi odpowiedz
- No wież- nie wiem dlaczego ale głupio mi było się przyznać. Liam patrzył na mnie czekając aż coś z siebie wyduszę, zaczęłam kontynuować- wystraszyłam sie i nie moge zasnąć
- Nie mogłaś tak od razu no chodź do mnie- chłopak przyciągnął mnie do siebie i przytulił- Już dobrze przymnie jesteś bezpieczna- na te słowa bardziej wtuliłam sie w Liama a on pocałował mnie w czubek głowy.
- To teraz mi odpowiedz dlazego nie śpisz ?- zapytałam dalej wtulona w jego gorący tors.
- Nie mogłem spać a jak ty włończyłaś telefon to mie oślepiłaś
- Naprawdę?? Przepraszam
-Nic sie nie stało- Liam oddalił nas i popatrzył sie w moje oczy. Nie mogłam oderwać wzroku od jego oczu . Był cudowny i właśnie sie chyba zakochałam. - Może gdzieś pójdziemy?
-Co przecież jesteśmy w piżamach i jest już na pewno po północy- zaprotestowałam
- To co z tego no dawaj
- No ok do czego ty mie zmuszasz
- No na spacerek- Liam zaśmiał się . Wzieliśmy bluzy i kluczyki. Zamknęliśmy śpiochów i wyszliśmy. Na korytarzu było nawet ciemno. Chłopak złapał mnie za rękę oplatając nasze palce i zaczęliśmy iść przed siebie. Włończyłam latarkę w telefonie żeby coś widzieć. Nagle Liam mnie pociągnął i wyłończył latarkę.
- ej co jest ?- spytałam ździwiona
-ciii słyszysz ktoś tam jest
- o boże może to strażnik?
- może dobra idzie bądź cicho- skinęłam głową i siedzieliśmy po cichu za ozdobnym krzaczkiem. Zacisnełam mocniej jedo dłonie gdy nie znajomy przechodził obok nas. Już miał skręcać za rogiem ale mój telefon wypadł mi z kieszeni . Mężczyzna momentalnie się odwrócił . O kurwa.
HEJ HEJ MYŚLĘ ŻE SIE SPODOBAŁ JEŚLI TAK TO KOMENTUJCIE ;)
wtorek, 10 września 2013
Rozdział 3
- O Boże One Direction !! Wera !!- krzyczałam podbiegając do każdego i przytulałam . Weronika powtarzała wszystko po mnie. Normalnie nie mogłam nic z siebie nic wydusić . Byłam podekscytowana .
- Jak wy tu ? W Niemczech, w tym hotelu ? W tym pokoju ? - zapytała Wera
- No więc postanowiliśmy, raczej Liam nas tu zaciągnął. Powtarzał jakie jesteście super - widziałam jak Liam zrobił sie czerwony - I chcemy pójść z wami do Tropical Island - opowiedział Lou
- Nie prawda nie naciągałem was - Liam nie wytrzymał i zaczął się bronić.
- Ej ej chłopaki spokój !- nie słyszeli po popadli w kłótnie . Wstałam na krzesło które stało obok mnie i zaczęłam krzyczeć - Możecie do jasnej cholery przestać !- Wszyscy sie w tej chwili na mnie patrzyli . Byłam od nich wyższa , czułam sie nie komfortowo więc zeszłam z krzesełka dalej kontynuując - Dokyńczycię te kłótnie albo wynocha z pokoju.- Mówiłam jakbym była ich mamą - A teraz wszyscy siat- Wera dziwnie sie na mnie patrzyła a ja ją tylko spiorunowałam wzrokiem . Chłopcy mieli spuszczone głowy. Dałam Weronice znak żeby coś wydusiła z siebie.
- Chcielibyście coś jeszcze powiedzieć-Wera spytała a chłopaki popatrzyli na siebie i zaczęli sie przepraszać. Poczułyśmy sie dumne opanowałyśmy sprzeczkę pięciu chłopaków , to naprzwdę coś. Podeszłyśmy do walizek i pociągnęłyśmy w głąb pokoju.
- Słuchajcie tak na początek naszej znajomości zaczeliśmy sie kłócić. Głupie wyszło przepraszamy- wyszeptał Naill
- Już ok nie gniewamy się ale nie chcemy więcej takich sytuacji , rozumiecie ?- spytałam się
-Tak - odpowiedzieli wszyscy chórem . Zaczęłam sie przyglądać chłopakom wszyscy mieli czarne rurki i kolorowe koszulki wyglądali słodko chociaż mieli spuszczone głowy. Powiedziałam Weronice na ucho żebyśmy zaczęły ich łaskotać . Może poczują się lepiej . Zaczęłyśmy po woli podchodzić zerkając na siebie uśmiechajac się naraz . Po chwili podbiegłyśmy do dwóch naraz nawet trzech i zaczęłyśmy łaskotać . Wszyscy wybuchli śmiechem. Zaraz po tym role się odwróciły. Gonili nas po całym pokoju . Nie miałyśmy szans . Rzucili nas na łóżko i zaczeli łaskotać . Nie wytrzymywałam a mój śmiech był coraz mocniejszy.
- Proszę stop koniec -mówiłam , ale oni nie przestawali . Spojżałam na Werę też już nie wytrzymywała.
- Dobra przestancie , dajmy im odpocząć- krzyknął Liam
- O dziękuję - wykrztusiłam dalej się śmiejąc . Spędziliśmy sporo godzin w naszym gronie . Zauważyłam jak Zayn gapi się na Weronikę i uśmiecha się co chwile . Natomiast zobaczyłam jak Liam przygląda się mi .Zarumieniłam się a on się uroczo uśmiechnął na moją reakcję .
- Słuchajcie mam coś ważnego do powiedzenia - oznajmił Niall i wpatrywał się w nasze oczekujące twarze -Ja ...Jestem taki głodny chodźmy coś zjeść Proszę bo umrę- Głodomorek zrobił oczki kotka a my zaczęlismy się śmiać.
- Ja też zgłodniałam - powiedział Harry przeczesując swoje loki.
- Jak wszyscy głodni to idziemy chodźcie .- wskazałam drzwi i wszyscy zaczęli podążać za mną.. Zamknęłam drzwi i udaliśmy się na obiado -kolację .
HEJ HEJ POJAWIŁ SIĘ ROZDZIAŁ 3 JAK SIE PODOBAŁO TO KOMENTUJCIE !! ;)
- Jak wy tu ? W Niemczech, w tym hotelu ? W tym pokoju ? - zapytała Wera
- No więc postanowiliśmy, raczej Liam nas tu zaciągnął. Powtarzał jakie jesteście super - widziałam jak Liam zrobił sie czerwony - I chcemy pójść z wami do Tropical Island - opowiedział Lou
- Nie prawda nie naciągałem was - Liam nie wytrzymał i zaczął się bronić.
- Ej ej chłopaki spokój !- nie słyszeli po popadli w kłótnie . Wstałam na krzesło które stało obok mnie i zaczęłam krzyczeć - Możecie do jasnej cholery przestać !- Wszyscy sie w tej chwili na mnie patrzyli . Byłam od nich wyższa , czułam sie nie komfortowo więc zeszłam z krzesełka dalej kontynuując - Dokyńczycię te kłótnie albo wynocha z pokoju.- Mówiłam jakbym była ich mamą - A teraz wszyscy siat- Wera dziwnie sie na mnie patrzyła a ja ją tylko spiorunowałam wzrokiem . Chłopcy mieli spuszczone głowy. Dałam Weronice znak żeby coś wydusiła z siebie.
- Chcielibyście coś jeszcze powiedzieć-Wera spytała a chłopaki popatrzyli na siebie i zaczęli sie przepraszać. Poczułyśmy sie dumne opanowałyśmy sprzeczkę pięciu chłopaków , to naprzwdę coś. Podeszłyśmy do walizek i pociągnęłyśmy w głąb pokoju.
- Słuchajcie tak na początek naszej znajomości zaczeliśmy sie kłócić. Głupie wyszło przepraszamy- wyszeptał Naill
- Już ok nie gniewamy się ale nie chcemy więcej takich sytuacji , rozumiecie ?- spytałam się
-Tak - odpowiedzieli wszyscy chórem . Zaczęłam sie przyglądać chłopakom wszyscy mieli czarne rurki i kolorowe koszulki wyglądali słodko chociaż mieli spuszczone głowy. Powiedziałam Weronice na ucho żebyśmy zaczęły ich łaskotać . Może poczują się lepiej . Zaczęłyśmy po woli podchodzić zerkając na siebie uśmiechajac się naraz . Po chwili podbiegłyśmy do dwóch naraz nawet trzech i zaczęłyśmy łaskotać . Wszyscy wybuchli śmiechem. Zaraz po tym role się odwróciły. Gonili nas po całym pokoju . Nie miałyśmy szans . Rzucili nas na łóżko i zaczeli łaskotać . Nie wytrzymywałam a mój śmiech był coraz mocniejszy.
- Proszę stop koniec -mówiłam , ale oni nie przestawali . Spojżałam na Werę też już nie wytrzymywała.
- Dobra przestancie , dajmy im odpocząć- krzyknął Liam
- O dziękuję - wykrztusiłam dalej się śmiejąc . Spędziliśmy sporo godzin w naszym gronie . Zauważyłam jak Zayn gapi się na Weronikę i uśmiecha się co chwile . Natomiast zobaczyłam jak Liam przygląda się mi .Zarumieniłam się a on się uroczo uśmiechnął na moją reakcję .
- Słuchajcie mam coś ważnego do powiedzenia - oznajmił Niall i wpatrywał się w nasze oczekujące twarze -Ja ...Jestem taki głodny chodźmy coś zjeść Proszę bo umrę- Głodomorek zrobił oczki kotka a my zaczęlismy się śmiać.
- Ja też zgłodniałam - powiedział Harry przeczesując swoje loki.
- Jak wszyscy głodni to idziemy chodźcie .- wskazałam drzwi i wszyscy zaczęli podążać za mną.. Zamknęłam drzwi i udaliśmy się na obiado -kolację .
HEJ HEJ POJAWIŁ SIĘ ROZDZIAŁ 3 JAK SIE PODOBAŁO TO KOMENTUJCIE !! ;)
niedziela, 8 września 2013
Rozdział 2
Obudził mnie dzwonek telefonu alarmujący że dostałam 2 wiadomości .Z niechecią wziełam telefon i zobaczyłam nieznany mi numer , od razu przeczytałąm zawartość sms :
- Cześć Kola , słuchaj przepraszam ,że nie odpisałem ani Harry , ale musieliśmy sie szykować na koncert .Odezwę sie poźniej ...Twój Liam . - Moje oczy napełniły sie łzami nawet nie wiem dlaczego. Nie mogłam uwieżyć , napisał do mnie z telefonu podając mi jego numer. .Ale sie cieszę , po chwili przypomniałam sobie że mam jeszcze jedną wiadomość .Moje oczy znów napełnniły sie łzami .Kolejny nie znajomy numer , zawartość wiadomości :
-Hej kochanie u nas wszystko ok , słodko że sie o nas martwisz <3 Harry
Mam do nich numery co za głupki .Krzyczałam ze szczęścia.
Popołudnie godz.16
Siedziałam na Facebooku i gadałAm z Werą . Nagle mój telefon zaczął wibrować Liam do mnie napisał : Cześć słońce co u cb? Martwie się. - O boże Liam sie o mnie troszczy jakie to słodkie .Poinformowałam ze jest wszystko w porządku i nie odpowiedział na moje pytaie które zadałam wcześniej .PO minucie napisał że chce być moim przyjacielem . Kurna on mnie lubi pomyśłałam ale po chwili wykrzyknęłam to na cały dom. Moja mama wbiegła do pokoju.
-Kornelia co jest? - zapytała
- Boże a nic takiego - uśmiechnęłam sie
-To dlaczego krzyknęłaś "Kurna on mnie lubi" i wogle kto cie lubi ?
-No dobra krzyknęłam bo Liam z One Direction jest moim przyjacielem i dał mi swój numer i Harry także dlatego krzyczę - odpowiedziałam sarkastycznie i zaczęłm skakać , złapałam mamę żeby ze mną skakała . Zrobiła to ale dziwnie sie na mnie patrzyła w stylu "wtf" . HAHAHA nie dziwie sie .
- Kola uspokój sie przestań wariować.
- Nie moge nie rozumiesz mam dwa numery do moich idoli a ty mówisz mi że mam sie uspokoić.
- No ok - moja mama wyszła a ja nadal zacieszałam .
5 dni później godz. 6 rano
-Wera chodź bo sie spóźnimy - prychnęłam
- Już idę tylko sie popsikam Our Moment perfumami One Direction - odpowiedziała wera z kibla
- Jezu daj mi też - rzuciłam walizki i wbiegłam do toalety . Poczułam delikatny zapach unoszący pomieszczeniu .Awwww ten zapach był boski , psiknęłam sie gdzieś z milion razy
-Gotowa - zapytałam zacieszając że mam na sobie zapach chłopców
- Tak chodźmy - Weronika złapała mnie za ręce i wyszłyśmy z domu łapiąć walizki . Taxi czekało i po chwili byłyśmy na dworcu kolejowym. Pociąg do Berlina miałyśmy za 5 minut. Po głowie chodziła mi myśl że nie zdążymy.Biegłyśmy jak idiotki po peronie . W tej samej chwili pociąg wjeżdzał na stację.
- Ufff , zdążyłyśmy -powiedziała wera
- Byłybysmy wcześniej gdybyś tak długo nie była w kiblu - oznajmiłam
- O przepraszam bardzo też byłaś ze mną w kiblu - wera odparła robiąć oburzoną minę
- Ty mnie zmusiłaś żebym tam weszła .
- Oj tam , dobrze że jesteśmy - naszą rozmowe przerwał mój telefon .Moje oczy wpatrywały sie w ekran . Dzwonił Liam , o boże pierwszy raz usłysze jego głos.
- No odbierz ! - krzyknęła wera machając porzede mną reką
- yyy musze ? - spytałam sie
- Oczywiśćie przecież to twój Liam , sama mi tak mówiłaś , to twój przyjaciel co nie ? Odbieraj !
- Juz ok ... Hallo - odebrałam w moim brzuchu przechodziło jakieś tornado
- No nareszcie , myśłałem że już nie odbiezesz- usłyszałam jego głos po drugiej stronie i nerwowo przełknęłam śline.
-Przepraszam , byłam w toalecie - skłamałam
-Aha a jesteś już w pociągu z werą??
- tak właśnie ruszamy a co ?
- A tak sie pytam i bedziecie w Berlinie?
- yhym
- i Będziecie w hotelu Black Fox ? w pokoju 169? tak?
-tak po co ci te informację ?
- Chcem po prostu wiedzieć
-A ha dobra koncze papa
-No cześć , miłej podroży
- dzięki -rozłończyłam sie myśląć po co mu to wiedzieć . Ciekawe.
2 godz. poźniej Berlin
-Jesteśmy , ale dupa mi zeszywniała - oznajmiła wera uśmiechająć sie uroczo
- Hahaha nie tylko tobie - wsiadłyśmy do niemieckiej taksówki i pojechaliśmy pod 5 gwiazdkowy"Black Fox" . W hotelu było bardzo elegancko i kolorowo . Pierwsze słowo jakie mi teraz znajdowało sie w głowie to "wow" , podeszłyśmy do recepcji odebrac kluczyk do pokoju , pani recepcjonistka powiedzialą że ktoś wcześniej odebrał nasz kluczyk i na nas czeka. Z werą byłyśmy ciekawe kto to może być . Pobiegłyśmy do naszego pokoju
- 166,167, 168, oo jest 169 , wera wchodzimy- spytałam a ta tyko pokiwała głową . Odtworzyłam dzrzwi i nie wieżyłam własnym oczom ....
I O TO DRUGI ROŹDZIAŁ ! KOMENTUJCIE JAK SIE PODOBAŁO !
- Cześć Kola , słuchaj przepraszam ,że nie odpisałem ani Harry , ale musieliśmy sie szykować na koncert .Odezwę sie poźniej ...Twój Liam . - Moje oczy napełniły sie łzami nawet nie wiem dlaczego. Nie mogłam uwieżyć , napisał do mnie z telefonu podając mi jego numer. .Ale sie cieszę , po chwili przypomniałam sobie że mam jeszcze jedną wiadomość .Moje oczy znów napełnniły sie łzami .Kolejny nie znajomy numer , zawartość wiadomości :
-Hej kochanie u nas wszystko ok , słodko że sie o nas martwisz <3 Harry
Mam do nich numery co za głupki .Krzyczałam ze szczęścia.
Popołudnie godz.16
Siedziałam na Facebooku i gadałAm z Werą . Nagle mój telefon zaczął wibrować Liam do mnie napisał : Cześć słońce co u cb? Martwie się. - O boże Liam sie o mnie troszczy jakie to słodkie .Poinformowałam ze jest wszystko w porządku i nie odpowiedział na moje pytaie które zadałam wcześniej .PO minucie napisał że chce być moim przyjacielem . Kurna on mnie lubi pomyśłałam ale po chwili wykrzyknęłam to na cały dom. Moja mama wbiegła do pokoju.
-Kornelia co jest? - zapytała
- Boże a nic takiego - uśmiechnęłam sie
-To dlaczego krzyknęłaś "Kurna on mnie lubi" i wogle kto cie lubi ?
-No dobra krzyknęłam bo Liam z One Direction jest moim przyjacielem i dał mi swój numer i Harry także dlatego krzyczę - odpowiedziałam sarkastycznie i zaczęłm skakać , złapałam mamę żeby ze mną skakała . Zrobiła to ale dziwnie sie na mnie patrzyła w stylu "wtf" . HAHAHA nie dziwie sie .
- Kola uspokój sie przestań wariować.
- Nie moge nie rozumiesz mam dwa numery do moich idoli a ty mówisz mi że mam sie uspokoić.
- No ok - moja mama wyszła a ja nadal zacieszałam .
5 dni później godz. 6 rano
-Wera chodź bo sie spóźnimy - prychnęłam
- Już idę tylko sie popsikam Our Moment perfumami One Direction - odpowiedziała wera z kibla
- Jezu daj mi też - rzuciłam walizki i wbiegłam do toalety . Poczułam delikatny zapach unoszący pomieszczeniu .Awwww ten zapach był boski , psiknęłam sie gdzieś z milion razy
-Gotowa - zapytałam zacieszając że mam na sobie zapach chłopców
- Tak chodźmy - Weronika złapała mnie za ręce i wyszłyśmy z domu łapiąć walizki . Taxi czekało i po chwili byłyśmy na dworcu kolejowym. Pociąg do Berlina miałyśmy za 5 minut. Po głowie chodziła mi myśl że nie zdążymy.Biegłyśmy jak idiotki po peronie . W tej samej chwili pociąg wjeżdzał na stację.
- Ufff , zdążyłyśmy -powiedziała wera
- Byłybysmy wcześniej gdybyś tak długo nie była w kiblu - oznajmiłam
- O przepraszam bardzo też byłaś ze mną w kiblu - wera odparła robiąć oburzoną minę
- Ty mnie zmusiłaś żebym tam weszła .
- Oj tam , dobrze że jesteśmy - naszą rozmowe przerwał mój telefon .Moje oczy wpatrywały sie w ekran . Dzwonił Liam , o boże pierwszy raz usłysze jego głos.
- No odbierz ! - krzyknęła wera machając porzede mną reką
- yyy musze ? - spytałam sie
- Oczywiśćie przecież to twój Liam , sama mi tak mówiłaś , to twój przyjaciel co nie ? Odbieraj !
- Juz ok ... Hallo - odebrałam w moim brzuchu przechodziło jakieś tornado
- No nareszcie , myśłałem że już nie odbiezesz- usłyszałam jego głos po drugiej stronie i nerwowo przełknęłam śline.
-Przepraszam , byłam w toalecie - skłamałam
-Aha a jesteś już w pociągu z werą??
- tak właśnie ruszamy a co ?
- A tak sie pytam i bedziecie w Berlinie?
- yhym
- i Będziecie w hotelu Black Fox ? w pokoju 169? tak?
-tak po co ci te informację ?
- Chcem po prostu wiedzieć
-A ha dobra koncze papa
-No cześć , miłej podroży
- dzięki -rozłończyłam sie myśląć po co mu to wiedzieć . Ciekawe.
2 godz. poźniej Berlin
-Jesteśmy , ale dupa mi zeszywniała - oznajmiła wera uśmiechająć sie uroczo
- Hahaha nie tylko tobie - wsiadłyśmy do niemieckiej taksówki i pojechaliśmy pod 5 gwiazdkowy"Black Fox" . W hotelu było bardzo elegancko i kolorowo . Pierwsze słowo jakie mi teraz znajdowało sie w głowie to "wow" , podeszłyśmy do recepcji odebrac kluczyk do pokoju , pani recepcjonistka powiedzialą że ktoś wcześniej odebrał nasz kluczyk i na nas czeka. Z werą byłyśmy ciekawe kto to może być . Pobiegłyśmy do naszego pokoju
- 166,167, 168, oo jest 169 , wera wchodzimy- spytałam a ta tyko pokiwała głową . Odtworzyłam dzrzwi i nie wieżyłam własnym oczom ....
I O TO DRUGI ROŹDZIAŁ ! KOMENTUJCIE JAK SIE PODOBAŁO !
Rozdział 1
Moja historia rozpoczęła się jak pewnego dnia dowiedziałam sie że Liam Payne ma facebooka . Nie wiedziałam czy to na serio on ale od razu zaprosiłam go do grona znajomych .Ja biedna nie dostałam odpowiedzi więc postanowiłam, że napisze mu wiadomość .Zaczęłam skromnie słowem "hi". Nie spodziewałam sie że dostanę odpowiedź a tu nowa wiadomość od "Liam James Payne". moje serce zaczęło bić szybciej .Nie wierzyłam że Liam odpisze mi.Stało sie ten Liam Payne z One Direction odpisał mi prostej dziewczynie z polski .Byłam wniebowzięta .Skakałam z radości. Bardzo ze sobą długo gadaliśmy .Pytalam sie go o rożne rzeczy tak samo jak on mnie .Pod koniec naszej rozmowy zapytałam sie czy bedzie moim przyjacielem. Gdy to wysłałam nie dostałam żadnej odpowiedzi .Czekałam długo , zaczęłam sie martwić .Dlaczego nie odpisuje ? Napisałam również do pozostałych chłopaków ale oni także nie odpisywali .Załamałam sie ale cieszyło mnie to że Liam mi odpisał i miałam zaszczyt z nim porozmawiać. Potem poszłam zrobic sobie kanapki i gorące kakao. Po posiłku poszłam wziąść prysznic .Szybko zdjęłam swoje ubrania i wskoczyłam do kabiny.Gorąca woda spływała po moim ciele, zrelaksowałąm sie i myśłami wróciłam do dzisiejszej rozmowy z brytyjczykiem. Na samą myśl uśmiechnęłam sie jak głupi do sera .Zakręciłam wodę , wytarłam sie dokładnie i wskoczyłam w swoją ulubioną piżamkę . Wyszczotkowałam zęby i rosczesałąm swoje włosy . W moim pokoju lśniała mała lampeczka . Wskoczyłam na łóżko wzięłam laptopa . Jak zawsze weszłam na facebooka i twittera .Popisałąm ze znajomymi i czytałąm co sie dzieje na świecie . Chwile potem weszłam na skype i zadzwoniłam do weroniki ,na szczęscie długo nie musiałam czekać .Opowiedziłam jej o tym że Liam ze mną pisał ,ucieszyła sie i zaczęłyśmy razem sie cieszyć .Później nasze tematy doszły do naszych chłopaków.
-wiesz ja chyba zerwę z Olafem ,dałam mu druge szansę ale nie jest taki jak dawniej nie wiem dlaczego ale unika mnie to strasznie boli - wyżaliła mi sie wera
- spokojnie mała masz mnie , mi też nie układa sie z rafałem . Musimu skoczyć nasze związki .
- masz rację zadzwonie do Olafa i zaproponuje przyjaźń tak bedzie dobrze a teraz dobranoc Kola kocham cię.
- ja też cie kocham powodzenia z Olafem dobranoc - rozłonczyłam sie i postanowiłam też zadzwonić do rafała , wybrałąm numer po chwili odebrał.
-część -powiedział to tak oschle że od razu żołądek wywrocił mi sie do góry nogami
-hej , słuchaj nasz związek nie ma przyszłości może zostaniemy przyjaciółmi ? - zapytałam tak samo oschle jak on, nie wiem dlaczego ale nawet przyjaźnić mi sie z nim nie chciłao.
-ok dobry pomysł to przyjaciele tak?
-tak dobranoc -szybko sie rozłonczyłam i wygodnie sie ułożyłam po chwili smacznie spałam.
PIERWSZY ROŹDZIAŁ JUŻ ZA NAMI!! KOMENTUJCIE JEŚLI SIE PODOBAŁO !!1
-wiesz ja chyba zerwę z Olafem ,dałam mu druge szansę ale nie jest taki jak dawniej nie wiem dlaczego ale unika mnie to strasznie boli - wyżaliła mi sie wera
- spokojnie mała masz mnie , mi też nie układa sie z rafałem . Musimu skoczyć nasze związki .
- masz rację zadzwonie do Olafa i zaproponuje przyjaźń tak bedzie dobrze a teraz dobranoc Kola kocham cię.
- ja też cie kocham powodzenia z Olafem dobranoc - rozłonczyłam sie i postanowiłam też zadzwonić do rafała , wybrałąm numer po chwili odebrał.
-część -powiedział to tak oschle że od razu żołądek wywrocił mi sie do góry nogami
-hej , słuchaj nasz związek nie ma przyszłości może zostaniemy przyjaciółmi ? - zapytałam tak samo oschle jak on, nie wiem dlaczego ale nawet przyjaźnić mi sie z nim nie chciłao.
-ok dobry pomysł to przyjaciele tak?
-tak dobranoc -szybko sie rozłonczyłam i wygodnie sie ułożyłam po chwili smacznie spałam.
PIERWSZY ROŹDZIAŁ JUŻ ZA NAMI!! KOMENTUJCIE JEŚLI SIE PODOBAŁO !!1
sobota, 7 września 2013
Bohaterowie
Hej hej hej ..Postanowiłam zacząć prowadzić bloga .Macie tu bohaterów :

Weronika moja najlepsza przyjaciółka ma 17 lat kocha zwierzęta jest zawodową pływaczką . Nie jest fanką 1D ale ich szanuje. Wspiera mnie w trudnych chwilach .Znamy sie od małego <3 Ma chłopaka Olafa , jak narazie nie układa im sie dobrze .
JUTRO PIERWSZY ROZDZIAŁ ZAPRASZAM GORĄCO DO CZYTANIA !!
Subskrybuj:
Posty (Atom)