wtorek, 10 września 2013

Rozdział 3

- O Boże One Direction !! Wera !!- krzyczałam podbiegając do każdego i przytulałam . Weronika powtarzała wszystko po mnie. Normalnie nie mogłam nic z siebie nic wydusić . Byłam podekscytowana .
- Jak wy tu ? W Niemczech, w tym hotelu ? W tym pokoju ? - zapytała Wera
- No więc postanowiliśmy, raczej Liam nas tu zaciągnął. Powtarzał jakie jesteście super - widziałam jak Liam zrobił sie czerwony - I chcemy pójść z wami do Tropical Island - opowiedział Lou
- Nie prawda nie naciągałem was - Liam nie wytrzymał i zaczął się bronić.
- Ej ej chłopaki spokój !- nie słyszeli po popadli w kłótnie . Wstałam na krzesło które stało obok mnie i zaczęłam krzyczeć - Możecie do jasnej cholery przestać !- Wszyscy sie w tej chwili na mnie patrzyli . Byłam od nich wyższa , czułam sie nie komfortowo więc zeszłam z krzesełka dalej kontynuując - Dokyńczycię te kłótnie albo wynocha z pokoju.- Mówiłam jakbym była ich mamą - A teraz wszyscy siat- Wera dziwnie sie na mnie patrzyła a ja ją tylko spiorunowałam  wzrokiem . Chłopcy mieli spuszczone głowy. Dałam Weronice znak żeby coś wydusiła z siebie.
- Chcielibyście coś jeszcze powiedzieć-Wera spytała a chłopaki popatrzyli na siebie i zaczęli sie przepraszać. Poczułyśmy sie dumne opanowałyśmy sprzeczkę pięciu chłopaków , to naprzwdę coś. Podeszłyśmy do walizek i pociągnęłyśmy w głąb pokoju.
- Słuchajcie tak na początek naszej znajomości zaczeliśmy sie kłócić. Głupie wyszło przepraszamy- wyszeptał Naill
- Już ok nie gniewamy się ale nie chcemy więcej takich sytuacji , rozumiecie ?- spytałam się
-Tak - odpowiedzieli wszyscy chórem . Zaczęłam sie przyglądać chłopakom wszyscy mieli czarne rurki i kolorowe koszulki wyglądali słodko chociaż mieli spuszczone głowy. Powiedziałam Weronice na ucho żebyśmy zaczęły ich łaskotać . Może poczują się lepiej . Zaczęłyśmy po woli podchodzić zerkając na siebie uśmiechajac się naraz . Po chwili podbiegłyśmy do dwóch naraz nawet trzech i zaczęłyśmy łaskotać . Wszyscy wybuchli śmiechem. Zaraz po tym role się odwróciły. Gonili nas po całym pokoju . Nie miałyśmy szans . Rzucili nas na łóżko i zaczeli łaskotać . Nie wytrzymywałam a mój śmiech był coraz mocniejszy.
- Proszę stop koniec -mówiłam , ale oni nie przestawali . Spojżałam na Werę też już nie wytrzymywała.
- Dobra przestancie , dajmy im odpocząć- krzyknął Liam
-  O dziękuję - wykrztusiłam dalej się śmiejąc . Spędziliśmy sporo godzin w naszym gronie . Zauważyłam jak Zayn gapi się na Weronikę i uśmiecha się co chwile . Natomiast zobaczyłam jak Liam przygląda się mi .Zarumieniłam się a on się uroczo uśmiechnął na moją reakcję .
- Słuchajcie mam coś ważnego do powiedzenia - oznajmił Niall i wpatrywał się w nasze oczekujące twarze -Ja ...Jestem taki głodny chodźmy coś zjeść Proszę bo umrę- Głodomorek zrobił oczki kotka a my zaczęlismy się śmiać.
- Ja też zgłodniałam - powiedział Harry przeczesując swoje loki.
- Jak wszyscy głodni to idziemy chodźcie .- wskazałam drzwi i wszyscy zaczęli podążać za mną.. Zamknęłam drzwi i udaliśmy się na obiado -kolację .


HEJ HEJ POJAWIŁ SIĘ ROZDZIAŁ 3 JAK SIE PODOBAŁO TO KOMENTUJCIE !! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz