Obudził mnie dzwonek telefonu alarmujący że dostałam 2 wiadomości .Z niechecią wziełam telefon i zobaczyłam nieznany mi numer , od razu przeczytałąm zawartość sms :
- Cześć Kola , słuchaj przepraszam ,że nie odpisałem ani Harry , ale musieliśmy sie szykować na koncert .Odezwę sie poźniej ...Twój Liam . - Moje oczy napełniły sie łzami nawet nie wiem dlaczego. Nie mogłam uwieżyć , napisał do mnie z telefonu podając mi jego numer. .Ale sie cieszę , po chwili przypomniałam sobie że mam jeszcze jedną wiadomość .Moje oczy znów napełnniły sie łzami .Kolejny nie znajomy numer , zawartość wiadomości :
-Hej kochanie u nas wszystko ok , słodko że sie o nas martwisz <3 Harry
Mam do nich numery co za głupki .Krzyczałam ze szczęścia.
Popołudnie godz.16
Siedziałam na Facebooku i gadałAm z Werą . Nagle mój telefon zaczął wibrować Liam do mnie napisał : Cześć słońce co u cb? Martwie się. - O boże Liam sie o mnie troszczy jakie to słodkie .Poinformowałam ze jest wszystko w porządku i nie odpowiedział na moje pytaie które zadałam wcześniej .PO minucie napisał że chce być moim przyjacielem . Kurna on mnie lubi pomyśłałam ale po chwili wykrzyknęłam to na cały dom. Moja mama wbiegła do pokoju.
-Kornelia co jest? - zapytała
- Boże a nic takiego - uśmiechnęłam sie
-To dlaczego krzyknęłaś "Kurna on mnie lubi" i wogle kto cie lubi ?
-No dobra krzyknęłam bo Liam z One Direction jest moim przyjacielem i dał mi swój numer i Harry także dlatego krzyczę - odpowiedziałam sarkastycznie i zaczęłm skakać , złapałam mamę żeby ze mną skakała . Zrobiła to ale dziwnie sie na mnie patrzyła w stylu "wtf" . HAHAHA nie dziwie sie .
- Kola uspokój sie przestań wariować.
- Nie moge nie rozumiesz mam dwa numery do moich idoli a ty mówisz mi że mam sie uspokoić.
- No ok - moja mama wyszła a ja nadal zacieszałam .
5 dni później godz. 6 rano
-Wera chodź bo sie spóźnimy - prychnęłam
- Już idę tylko sie popsikam Our Moment perfumami One Direction - odpowiedziała wera z kibla
- Jezu daj mi też - rzuciłam walizki i wbiegłam do toalety . Poczułam delikatny zapach unoszący pomieszczeniu .Awwww ten zapach był boski , psiknęłam sie gdzieś z milion razy
-Gotowa - zapytałam zacieszając że mam na sobie zapach chłopców
- Tak chodźmy - Weronika złapała mnie za ręce i wyszłyśmy z domu łapiąć walizki . Taxi czekało i po chwili byłyśmy na dworcu kolejowym. Pociąg do Berlina miałyśmy za 5 minut. Po głowie chodziła mi myśl że nie zdążymy.Biegłyśmy jak idiotki po peronie . W tej samej chwili pociąg wjeżdzał na stację.
- Ufff , zdążyłyśmy -powiedziała wera
- Byłybysmy wcześniej gdybyś tak długo nie była w kiblu - oznajmiłam
- O przepraszam bardzo też byłaś ze mną w kiblu - wera odparła robiąć oburzoną minę
- Ty mnie zmusiłaś żebym tam weszła .
- Oj tam , dobrze że jesteśmy - naszą rozmowe przerwał mój telefon .Moje oczy wpatrywały sie w ekran . Dzwonił Liam , o boże pierwszy raz usłysze jego głos.
- No odbierz ! - krzyknęła wera machając porzede mną reką
- yyy musze ? - spytałam sie
- Oczywiśćie przecież to twój Liam , sama mi tak mówiłaś , to twój przyjaciel co nie ? Odbieraj !
- Juz ok ... Hallo - odebrałam w moim brzuchu przechodziło jakieś tornado
- No nareszcie , myśłałem że już nie odbiezesz- usłyszałam jego głos po drugiej stronie i nerwowo przełknęłam śline.
-Przepraszam , byłam w toalecie - skłamałam
-Aha a jesteś już w pociągu z werą??
- tak właśnie ruszamy a co ?
- A tak sie pytam i bedziecie w Berlinie?
- yhym
- i Będziecie w hotelu Black Fox ? w pokoju 169? tak?
-tak po co ci te informację ?
- Chcem po prostu wiedzieć
-A ha dobra koncze papa
-No cześć , miłej podroży
- dzięki -rozłończyłam sie myśląć po co mu to wiedzieć . Ciekawe.
2 godz. poźniej Berlin
-Jesteśmy , ale dupa mi zeszywniała - oznajmiła wera uśmiechająć sie uroczo
- Hahaha nie tylko tobie - wsiadłyśmy do niemieckiej taksówki i pojechaliśmy pod 5 gwiazdkowy"Black Fox" . W hotelu było bardzo elegancko i kolorowo . Pierwsze słowo jakie mi teraz znajdowało sie w głowie to "wow" , podeszłyśmy do recepcji odebrac kluczyk do pokoju , pani recepcjonistka powiedzialą że ktoś wcześniej odebrał nasz kluczyk i na nas czeka. Z werą byłyśmy ciekawe kto to może być . Pobiegłyśmy do naszego pokoju
- 166,167, 168, oo jest 169 , wera wchodzimy- spytałam a ta tyko pokiwała głową . Odtworzyłam dzrzwi i nie wieżyłam własnym oczom ....
I O TO DRUGI ROŹDZIAŁ ! KOMENTUJCIE JAK SIE PODOBAŁO !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz